sobota, 12 października 2013

18.One-Shot ( GrayxNatsu ) cz 3 - "Miłośc jest jak Słońce"

Po co żyjesz na tym świecie, jeżeli nic z te­go świata ci nie pasuje?  
Boję się śmier­ci, ale bra­kuje mi wo­li życia. Mo­je życie to ciągłe cierpienie
Ból, ból tylko to jest w mojej głowie i ten drań Natsu
Czemu moje serce czuje
Nie może pozbawic się czucia ?
Ja cierpie, jestem pozbawiony energii
Fakt że boję się śmierci , dodaje mi wiary w to 
Że jeśli umrę, będę szczęśliwy 

Masz to czego chciałeś Gray. Cierpisz przez jednego człowieka. I jaką wartośc ma twoje życie ? Zupełnie go nie rozumiesz , śmierc jest jedynym ale nie koniecznym , rozwiązaniem. Chcesz umrzec tylko przez jednego maga ? , pytał sam siebie Gray. Siedział na drewnianym wielkim parapecie i patrzył na zachodzące słońce które oświetlało jego zmęczoną , zapłakaną twarz. Ześwirował już tak, że gadał sam do siebie. Jednak pozbawił siebie przyjaciół, i tylko rozmawianie z samym sobą , mu pozostało. -Tak- odparł Gray, mówiąc do swojego wymyślonego w głowie, głosu. -Chce umrzec tylko przez jednego maga. Bo tym magiem jest Natsu. Nadal go kocham. Nie pozostaje mi nic innego jak umrzec, bo chce pozbyc się tego cierpienia i bólu. Dla mnie życie nie ma żadnej wartości jeśli nie ma w nim miłości.



One-Shot GrayxNatsu cz 3

Pociąg zatrzymał się na stacji. Wysiadła z niego dwójka magów. Erza i Natsu , którego twarz była zielona. Magini uważne rozglądała się dookoła. Żadnych podejrzanych sytuacji.
-Natsu!
-T-tak ?
-Idziemy ! Ruszaj się. Nie mamy czasu.-dodała magini i poszła przed siebie. Różowowłosy dogonił ją z wielkim trudem. Ledwo udało mu się powstrzymac od pouszczenia pawia. 
Wielka brązowa tablica nosiła napis : "Witajcie w Ichigo ! ". 
-No. Natsu teraz musimy odnaleźc gildię Octavii. Popytajmy przechodniów może coś wiedzą. 
Natsu pokiwał głową. Zaczepił pierwszą lepszą kobietę.
-Przepraszam. Wie pani może gdzie znajduje się gildia Octavii ? -spytał na co kobieta otwarła oczy z przerażenia.
-J-ja nic nie wiem. Z-zostaw mnie ja nic nie zrobiłam - prawie krzyczała.
Natsu zrozumiał o co chodzi.
-Nie. Nie jestem nikim złym, jestem magiem który ma przemówic do rozsądku tej gildii. Chciałem się spytac czy pani coś wie , nie miałem złych my...-nie dokończył bo spanikowana kobieta pobiegła pędem do pociągu który po chwili ruszył. Natsu był załamany. Jeśli tak ma wyglądac przepytywanie ludzi , prędzej Erza go dopadnie.
Po kilkunastu męczoncych minutach, mag ognia od nikogo nie dostał żadnej informacji. Zrezygnowany wrócił do magini.
-Erza. Przepraszam ja ...- podniósł wzrok i ... Ujżał mężczyzne którego jego przyjaciółka trzymala za kołnierz a z jego nosa kapała krew. Natsu przełknął sline.
-O ! Jesteś , nareszcie. Ten miły pan powiedział mi że gildia Octavii jest gdzieś w lesie. -dodała i puściła "miłego pana" który wrzeszcząc wybiegł ze stacji przypadkowo waląc w słup.
-Nie wiem co mu się stało. Może dostał udaru słonecznego ? -myślała głośno Erza. Natsu wiedział że nie była to wina Słońca.
- To co ruszamy ? -spytał z entuzjazmem.
Erza pokiwała głową i oboje ruszyli przed siebie.
***
Czerwonowłosa cały czas starała się odpowiedziec na gnębiące ją pytania.
Nie miała czasu porozmawiac z Grayem gdyż mistrz wyznaczył ją i Natsu do wykonania misji a Makarova się nie lekceważy. Pomyślała że porozmawia z nim jak wrócą z misji, jednak coś nie dawał jej spokoju. Przeczucie. Przeczucie że stanie się coś złego.
Chciała nawet porozmawiac z Natsu, jednak wolała nie niszczyc tej spokojnej atmosfery. Przypuszczała że pomiędzy nimi coś się wydarzyło i dla tego Gray jest "taki". Nie powinna teraz zajmowac się tymi sprawami. Misja jest ważniejsza.
***
Graya denerwowała Słońce. Kojarzyło mu się z ciepłem, a ciepło z tym draniem. Nie chciał zaprzątac sobie nim głowy ale wiedział że nie będzie to łatwe. 
Siedział w pociągu , mając nadzieje że znajdzie tą gidię. A może los odwróci się tak że to oni znajdą jego? Przez połowę drogi ,rozważał czy warto ginąc za jednego człowieka. Czy warto poświęcac życie za niespełnioną miłośc. Nie wiedział czy warto. Teraz dla niego , samo życie straciła jakąkolwiek wartośc. Zawsze ratował się tym że jak zginie nie będzie czuc bółu a teraz to było ważne.
***
Mag lodu wysiadł i przeciągnął się. Za kilka godzin pojawi się zachód Słońca więc musiał znaleźc jakieś lokum. Szedł powoli rozglądając się za jakimś hotelem. Ale to był wieś , więc mógł się spodziewac że nie znajdzie nawet Motelu. 
Nagle usłyszał kobiecy głos. Piękny kobiecy głoś. Nagle jego ciało poczuło się takie lekkie. Dziwny spokój ogarnąl go od środka.

Jesteś samotny, jesteś zdany na siebie, więc co?
Odszedłeś ślepy?
Zapomniałeś o tym co posiadasz i co jest twoje?
W połowie pusta szklanka, w połowie pełna szklanka
Cóż, tak czy inaczej nie będziesz spragniony
Policz swoje błogosławieństwo, nie swoje wady.



Śpiewała tajemnicza osoba. Gray szedł w kierunku skąd dochodził śpiew i kiedy wyjrzał za róg budynku zauważył młodą dziewczyne o pięknych brązowych włosach, zielonych błyszczącch oczach, która śpiewała a koło niej uzbierał się tłum gapiów który dawał co chwila parę klejnotów.Dziewczyna ubrana była w niebieską sukienę z przewieszonym koło bioder białym fartuszkiem. Jej ciało poruszało się lekko w rytm piosenki.


Masz to wszystko
Zatraciłeś się w tym dźwięku
Jest tego jeszcze więcej
Możesz odzyskać swoją koronę
Jesteś w kontroli
Pozbądź się potworów w twojej głowie
Wyrzuć wszystkie swoje błędy do łóżka
Możesz być znowu królem


Śpiewała dalej. Gray podszedł bliżej, przecisnął się przez kilku ludzi i stanął blisko dziewczyny. Był oczarowany jej delikatnym magicznym głosem. Dziewczyna uśmiechnęła się w jego stronę i skończyła cudowną pieśn, kłaniając się nisko za co dostała gromkie brawa.
Ludzie poszli w swoim kierunku, dziewczyna zbierała klejnoty a Gray stał . 
-Pięknie śpiewasz- odezwał się w końcu trochę speszony.
Dziewczyna podniosla wzrok.
-Ja ? Dziękuje - odparła.
-Mogę się dowiedziec jak masz na imię ?
Chwila ciszy.
-Kiseki.
-Jestem Gray.-wyciągnął rękę . Dziewczyna ją uścisnęła. Jej cudny uśmiech dodawał magowi lodu dziwnego spokoju.
-Jesteś tutaj nowy ? Nigdy cię nie widziałam w Ichigo.
-Tak, to znaczy mam tutaj do wykonania pewną misję - Gray był lekko zdenerwowany. Nie mógł jej powiedziec że przyszedł się zabic.
-Chyba szukasz jakiegoś motelu, co nie ? 
-S-skąd wiesz ?- zdziwił się.
-No cóż widziałam jak rozmawiasz z panem Akihiko. Pomyślałam że szukasz miejsca noclegu, dodatkowo nie znałam cię więc sam widzisz.
-No fakt. Nie macie tutaj żadnego hotelu lub coś ?
-Nie. Jesteśmy biedną wsią. Nie ma tutaj nic po za kilkoma sklepami.
-W sumie , masz rację głupie pytanie.
-Wiesz, mogła bym cię przenocowac.
-Serio ? Dzięki z chęcią skorzystam. I nie bój się nic ci nie zrobie, w końcu jestem z Fairy Tail- Gray się uśmiechnał.
-Oooo Fairy Tail to ta słynna gildia. Miło mi poznac jej członka.
***
Zachód Słońca oświetlał, powoli zasypiającą wieś Ichigo. Gray i jego nowa poznana koleżanka szli w kierunku jej domu. Kiseki cały czas była uśmiechnięta, jakby nie było w niej jakiegokolwiek niepokoju.
-Zawsze mi się zdawało że należysz do najsilniejszej grupy w Fairy Tail. Myliłam się ?
-Yyy nie to znaczy....- Gray nie wiedział co powiedziec. Mógł się domyslic że dziewczyna zwróci uwagę na fakt że jest sam.
-Widzę że coś cię trapi ale jeśli nie chcesz to nie mów- powiedziała i popatrzyła przed siebie.
-Ale muszę ci powiedziec że miec przyjaciół to prawdziwy dar, nie zmarnuj tego. 
Maga lodu zamurowała. Czyżby Kiseki wiedziała coś więcej. Ale jak ?
-Nie rozumiem.
-No cóż. Zdaje mi się że w życiu nie mialeś łatwo. Wnioskuje też że masz niesamowitych , szczerych przyjaciół, ale coś musiało się stac bo nie przyszedł byś sam do Ichigo.
-Chyba wiesz więcej niż mi się wydaje.
Kisaki zaśmiała się cicho.
-Miłośc jest jak Słońce, pojawia się i znika ale wiesz że zawsze jest gdzieś tam, chociaż w nią nie wierzysz. Spróbuj pokochac jeszcze raz, Gray- dodała i otworzyła drzwi starej chaty. Tym razem Gray był zamurowany aż do ostatniej cegiełki. Kisaki wydawała się wiedziec wszystko o nim i Natsu. Nie wiedzial jak , ale czul że można jej ufac. Trochę niepewnie wszedł do środka i od razu uderzyło go ciepło ognia, który był rozpalony w małym kominku. Kisaki stała przy blacie i robiła sałatkę. Dośc szybko to wszystko jej szło.
Gray zjadł i wypił ciepłe mleko. Porozmawiał jeszcze z Kisaki o jej życiu. Dowiedział się że jej rodzice zginęli na misji a ona oddziedziczyła po nich tę chatkę. Los obdarował ją pięknym głosem i od kilku lat tak zarabia na życie. Gray podziwiał jej dobroc, wolę życia. Chociaż nie zarabiała majątku i tak była szczęśliwa. Przynajmniej na taką wyglądała.
***
Jasne światło obudziła Graya z głębokiego snu. Wstał i kiedy jego spojrzenie padło na łóżko, przypomniał sobie tamten dzień, w którym poznał Kisaki. Poszedł do kuchni w nadzieji że tam ją znajdzie, jednak kuchnia była pusta. Wyjrzał na ogródek jednak i tam jej nie było. Gray przeszukał całe mieszkanie ale nie znalazł żadnego śladu Kisaki. Czyżby tamten dzień był tylko snem ? Ale jak znalazł się tutaj ? 
Przechodząc koło stolika zauważył na nim kartkę. Sięgnął po nią i przeczytał:

" Uwierz w siebie, Gray"

Mag lodu wytrzeszczyl oczy. A więc tamten dzień był naprawdę. Tylko Kisaki była snem. Albo nie. Może była czymś lub kimś dzięki którym miał uwierzyc w siebie, nie marnowac życia, znowu uwierzyc w miłośc. Dziwne. Kisaki była magiczna. Szkoda że nie była naprawdę.
-"Dziękuję Kisaki"-powiedział do siebie Gray. - " Może dzięki tobie uda mi się uwierzyc w siebie".
***
Czarnowłosy z ciekawości zajrzał na pobliski cmentarz. Było tutaj wiele zaniedbanych grobów ale jeden przyciągnął jego uwagę. Wielka krypta , na której stał anioł.
Gray podszedł bliżej i przeczytał napis :

" Tutaj spoczywa Kisaka Koe. Niech Bóg ma ją w opiece za jej dobre serce i piękny głos "
"1890-1925".



Witajcie Minna ! ^^ Przepraszam za prawie tygodniowy brak One-Shota i głównego opo ale tamten tydzień był dla mnie trudnym okresem więc nie miałam weny. Ale przed wami kolejna częśc One-Shota. Wiem że miała byc ostatnia ale pomyślałam że będą jeszcze 2 i zakończymy go. Jutro może pojawi się główne opo. Przepraszam za błędy ^.^ Myślę że rozdzial wam się podobał. 
Flap'S 
P.S ---> Piosenke którą śpiewała Kisaki znajdziecie tutaj. Z niej wzięłam te słowa ^.^
http://www.youtube.com/watch?v=Iqf6aDclgSk&feature=player_detailpage
  

4 komentarze:

  1. Awwww, piękny rozdział *.* Czekam na next :D Przepraszam, nie stać mnie dzisiaj na dłuzszy komentarz xdd
    Ps. http://www.grayxnatsu-stracone-marzenia.blogspot.com/ <--- nowy rozdział XD

    OdpowiedzUsuń
  2. *.* Dzięki xD Spk xD Właśnie przed chwilką zauważyłam już czytam :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękneee.. I szczególnie spodobała mi si koncówka z karteczką i cmentarzem.. Boskiee <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. xD Hehe właśnie chciałam żeby było tak... Hmmm troszku tajemniczo.. xD
      <3 <3 <3

      Usuń