Gray siedział w pobliskim barze. Nudy. Właśnie to go tutaj sprowadziło. Erza wyjechała gdzieś z Jellalem , Happy poszedł z Carlą na ryby, Natsu spał, Lucy pojechała na jakąs wycieczke z Levy, Gajeel wypełniał tajną misję a Wendy poszła na spacer z Caną. W gildii nie było nic do roboty, żadnych ciekawych i dobrze płatnych misji, może dlatego że ostatnio wtrącili do więzienia większośc bandytów, morderców i członków mrocznych gild ? Eh, co tu dużo gadac, magowi lodu zostały truskawkowy rożek i resztka drinka. Westchnął głośno kiedy nagle usłyszał znajomych głos.
- Siemka wszystkim ! Dawno cię nie widziałem Bob, jak tam miewa się twoja matka Aoki , tak tak kasę oddam ci jutro Mike.
Tak to był Loki. Szedł pewny siebie, śmiejąc się do wszystkich. Taki uroczy z rozczochranymi włosami. No cóż, Gray musiał przyznac że kochał się w nim od miesiąca. Długiego miesiąca, w którym próbował zarywac do swojego kumpla, ten jednak szybko go spławiał lub gasił jego zapał. Jednak czarnowłosy się nie poddawał.
"W końcu mi się uda " - mówił sam so siebie, w myślach.
Loki podszedł do niego. Obdarzył go pięknym i błyskotliwym uśmiechem.
- Siemka , Gray . Jak leci ? -usiadł koło niego.
- Siema. Pff... Jak widac słabo. - odparł i dokończył rożka. był wyjątkowo dobry.
- Ej wiesz że wczoraj przespałem się z niezłą laską. Los obdarzył jawieloma zaletami - zaśmiał się a Gray wiedział o co chodzi.
No tak, Loki wolał kobiety a nie jego. Miał już chyba numery wszystkich lasek w mieście.
- Może byś poszedł że mną ? -spytał nagle.
- Nie nie nie nie, nie mam ochoty nie interesują mnie takie rzeczy - zprzeczył.
- No cóż, widac masz inne sprawy do załatwienia. Hahaha ! Oooo ? Już ta godzina ? Jestem umówiony, okey spadam nara - dodał i znikł tak szybko jak się pojawił.
i to by było na tyle z rozmowy Greya z jego wymarzonym kochankiem.
***
Gray wlukł się do domu. Miał w nim byc już 15 minut temu, w końcu mieszkał bardzo blisko tego baru. Jednak nie. Jego nogą nie chciało się maszerowac szybciej więc wlukł się już prawie 20 minut. Kiedy wreszcie doszedł do domu i przekręcał kluczyk w zamku, usłyszał tupot nóg.
- Gray ! Gray !- wołała ktoś a po chwili było już wiadomo kto. Kurwa LOKI !
- No nareszczie - wydyszał łapiąc się za brzuch. - Słuchaj stary, mam prośbę. Bo widzisz ta laską mnie wikiwała. Poszła sobie mówiąc że jestem za brzydki potem napadł mnie jakiś bandyta i zabrał mi klucz od domu i teraz nie mam gdzie spac ! - żalił się chłopak. - Proszę mogę u ciebie przenocowac ? Nie zrobię bałaganu. Proszę - błagał. Gray był w szoku. Mam spac ze świadomością , że obok niego śpi jego marzenie i on nie może się nawet do niego przytulic ? To było straszne, ale... Nie zostawi go w potrzebie.
- Niech ci będzie, ale jak narobisz syfu to dostaniesz - powiedział stanowczo i wszedł pewny siebie do środka.
- Dzięki ! O wielki panie - Loki był uradowany. Nagle poczuł się jak u siebie w mieszkaniu. Wparował do kuchni , otworzył lodówkę i zaczął coś pichcic. Gray machnął tylko ręką. Może chciał mu się odwdzięczyc za nocleg ? Mag lodu skierował się do łazienki. Nie do końca ciepła woda, koiła jego zmęczone ciało i biegające myśli. Odświeżony wyszedł i poczuł zapach czegoś dobrego. W kuchni Loki zrobił kolacje. A było nią : Kaczka w sosie jakimś tam, sałatce , z czegoś tam i czerwonego wina.
- Wow, Loki ty to zrobiłeś ? -spytał mag lodu zdziwiony.
Przyjaciel pokiwał zadowolony głową i powiedział :
- Nu ba ! Musiałem ci się jakoś odwdzięczyc. Kasy nie mam a umiem dobrze gotowac więc, proszę kolacja gotowa - wyszczerzył żeby w uśmiechu. Gray usiadł. Był bardzo głodny.
Zjedli z Lokim przepyszną kolacje. Gray nie wiedział że miał takie dobre wino. Spominali sobie stare czasy, śmiali się z durnych kawałów, plotkowali. Gray był zadowolony. To tak jakby była to randka. Był lekko zarumieniony do wina, a Loki śmiał się i śmiał. Dziwne. Gray czuł jakby napalał się na niego. Przez jego śmiech, przez jego przygotowaną kolacje i przez całą jego sobę ! Otrząsnał się. To się nigdy nie spełni. Możesz sobie marzyc ale nie przy nim , skarcił siebie w myślach.
- No cóż , to ja posprzątam - powiedział i zaczął zbierac talerze.
- Dzięki. Dobra była ta kolacja - dodał. Chciał powiedziec coś miłego, ale czuł że mu to nie wyszło.
- Spoko, drobnsotka. - odrzekł Loki i zaczał zmywac brudne naczynia.
***
Gray czuł się nieswojo. Był w swoim mieszkaniu, fakt no ale kurde obok niego siedział Loki w BOKSERKACH, bo było mu gorąco ? Jak było mu goroąco , w mieszkaniu maga loda ? Gray oglądał dalej telewizje aż w końcu nie wytrzymał. Musiał iśc spac, albo zaraz wywali Lokiego na zbity pysk. Poczuł ochotę pocałowania go ! Był już blisko sypialni kiedy coś złapało go od tyłu.
- Dokąd się wybierasz ? - spytał Loki zmysłowym głosem.
-H-hej co ty robisz ? - był w szoku. Loki go dotykał.
- Hehe, Jak to co misiaczku. Przytulam się - powiedział zmysłowym głosem. Gray przełknął śline. Mieli tu sterczec całą noc ? Ok , może Loki miał jakąs deprechę i musiał się przytulac ale Gray nie chciał się poświęcac. Usłyszał nagle.... Mruczenie ? Tak, to Loki mruczał, przytulony do jego pleców wydawał ze swojego gradła dziwne dzwięki, jakby był kotem, chociaż jako Gwiezdny Duch Lew, był z rodzinny kotów, ale mniejsza z tym.
- Gray-chan ? - odezwał się cicho. - Jesteś taki uroczy. - I wtym momencie przygryzł lekko jego ucho, przy czym Gray się zarumienił. Loki i takie pieszczoty ?
- Co ty robisz cepie ! - Gray był wkurzony.
- Oj nie przesadzaj, misiu pysiu. Chyba że nie chcesz gry wstępnej. Możemy iśc od razu do łóżka.
- C-co ?! Do łóżka , ocipiałaeś - Gray wogóle nie rozumiał swojego przyjaciela. O co mu chodziło ?
Nagle Loki zszedł niżej. Zatrzymał się przy rozporku . W mieszkaniu była cisza. Dało się słyszec ciche rozpinanie zamka. Tak, zamka. Od spodni. Greya. mag lodu oparł ręce od ściane. Chciał tego. Już od dawna, ale.... Czyli Loki nie robi czasem tego dla zabawy ? Co jeśli według niego to tylko jednorazowy numerek. Ale on go tak pociągał jeszcze w tcyh swoich rozczochranych włosach. Gray był cały zarumieniony, kiedy Loki chwycił w ręce jego męskośc. Ale i speszony, no bo w końcu napalił się na niego, robił to od dłuższego czasu. Loki pewnie pomyśli że jest łatwy i słaby. Chociaż byli przyjaciółmi od dawna , mag lodu czuł żę chce by jego i Lokiego łączyło coś więcej niż przyjaźń. Zastanawił się czy Loki o tym wie. Gray spiął się kiedy jego marzenie zaczeło sprawnie przesuwac swoją ręke na jego męskości. Loki mruczał Gray był napalony. Co będzie dalej ? W końcu doszedł. Jęnął cicho kiedy biała plama opryskała trochę ścianę.
- No to teraz możemy iśc do łóżka - powiedział Loki i za nim Gray zdążył zaprotestowac, znaleźli się w jego sypialni, gdzie mag lodu wylądował na plechach a jego marzenie na nim. Loki zbliżył się blisko. Bardzo blisko.
- Myślisz że nie wiem ? - zapytał na co Gray dopowiedział mu niezrozumiałym spojrzeniem.
- O tym że masz o mnie mokre sny i że się we mnie kochasz ? Nawet nie wiesz jak łatwo to zauważyc - zaśmiał się cicho. Gray wytrzeszczył oczy. ON TO WIEDZIAŁ ? Ale jak ? Nie to niemożliwe. Jego marzenie ze spędzeniem nocy z Lokim zaczynało się powoli spełniac.
- Wszystko można wyczytac z twojego zachowania i wyrazu twarzy. Słodki jesteś Gray-chan - dodał prawie szeptem i nagle pocałował go. Najpierw lekko i delikatnie , później trochę szybciej i zabroczo. Pocałunek zamienił się w namiętną walkę na języki, no cóż, którą Gray przegrał. Loki popatrzył mu w oczy.
- Coś jest chyba nie tak. Hmm? Nie pasuje ci coś, może jesteś prawiczkiem - spytał chłopak, a Gray nie wiedziec czemu zaczął mu się żalic. Zbyt długo ukrywał te uczucia. Musiał to komuś powiedziec.
- No bo ja , nie wiem czy ty to robisz dla zabawy. Bo tyle razy robiłeś szybkie numerki z kobietam i je zostawiałęs, a ja tak nie chcę. Chcę należec do ciebie, byc jedynym w Twoim sercu, chce żebyś mnie kochał a nie wykorzystywał do seksu ! - Gray był wstrząśnięty tak samo jak Loki.
- J-ja... Co? Głuptasie, nigdy bym cię nie porzucił. Misiu pysiu. Kocham cię bardzo i to od dawna, i jesteś jedynym w moim sercu. Nigdy cię nie zostawię. Złamał bym sobie serce. - dodał i po tych słowach Gray poczuł że jego marzenie się spełniło. Loki go kochał chciał z nim byc. Mag lodu zarumieniony wzruszony i szczęśliwy, przytulił się mocno do swego kochanka.
- Loki, Ja, jestem tak bardzo szczęśliwy. Kocham cię - czarnowłosy prawie się popłakał. Dziwił się sam na swój stan. On żadko płakał. Ale przy Lokim nawet się nie wstydził.
- Hej, Gray-chan nie płacz. - powiedział Loki odepchnął lekko chłopaka, ściągnąc z niego spodnie i zacząc całowac go po szyi. Gray jęknął cicho , cały rozpalony. Loki bardzo doświadczony w tych sprawach zaczął sam się rozbierac , aż w końcu obaj byli cali nadzy. Loki od razu przeszedł do rzeczy.
- Gotowy Gray-chan ? - spytał.
Gray pokiwał głową. Bał się ale chciał tego. Loki powoli wszedł w swojego kochanka. Gray jęknął. Poczuł jak coś rozsadza go od środka. Kiedy otworzył lekko przymrużone oczy zobaczył piękną twarz Lokiego i od razu poczuł się lepiej. Powolnymi ruchami chłopak wchodził w maga lodu, lecz po chwili ...
- No dalej, Rusz się ! - Gray chciał więcej, szybszej akcji. Loki na początku zdziwiony póżniej z uśmiechem na twarzy wypełnił prośbę czarnowłośego. Zaczął się w nim poruszac szybszymi i sprawniejszymi ruchami. Gray jęczał , rumienił się, był zadowolony. Czuł Lokiego w sobie, tym bardziej go to podniecałao. Zaczeli się całowac, Loki wchodził w Graya coraz bardziej i coraz szybciej, całował go namiętnie.
- Gray zaraz dojdę - wysapał.
- Ja też - odrzekł Gray.
W pokoju słychac było jęki, odbijanie się dwóch ciał .
- L-Loki ! - krzyknął mag lodu i spuścił się na swój i Lokiego brzuch. Po kilku szybszych ruchach jego kochanek zrobił to samo. Gray poczuł w całym sobie lepką maź i był z tego zadowolony. Dyszał ciężko.
- Kocham cię Loki - powiedział i pocałował go jeszcze raz.
- Ja ciebie też - wysapał brązowowłosy odwajemniając pocałunek. Siedzieli tam obja wtuleni w siebie, Gray miał przewieszone ręce prze szyję Lokiego , siedząc na nim. Obaj byli spełnieni, zadowolni i zakochani w sobie.
***
Nazajutrz
-Loki-chan ! Gdzie moje lody ? - spytał mag lodu.
- Gray ! Mogę ci zrobic - Odpowiedział Loki , i ujrzał zarumienioną twarz swojego kochanka. Chytry uśmieszek widniał na jego twarzy.
- L-loki ty zboku ! - Gray był speszony .
- Misiaczku, serio ci to nie odpowiada ? A może ty mi je zrobisz ? Hm ?- Loki walił prosto z mostu, co tym bardziej zapeszyło jego kochanka. Po ostatniej spędzonej razem nocy, Loki był pewny siebie i zaborczy. Gray zarumieniony w końcu znalazł swoje śniadanie. Usiadł koło kochanka na kanapie. Nadął policzki.
- Jesteś zboczony - powiedział ze pełną buzią. Zauważył uśmieszek na twarzy kochanka.
- Wiem misiu pysiu i za to mnie kochasz - dodał i szybkim ruchem odłożył lody i łyżeczkę po czym pocałował namiętnie swojego kochanka. W mieszkaniu czuc było rozkwitającą miłośc.
Cóż rozdział musiałm dodac jeszcze raz bo coś się zbagowało Q.Q Tak więc błędów nie chciaął mi się poprawiac ( to nie jest poprawiony tekst xD ) wiem jestem leniem ^-^ Ale myślę że to przebolejecie i że się wam spodoba :3
Flap'S
O... cholera XDDD
OdpowiedzUsuńNie jestem przyzwyczajona do Graya-Ukoszka XDD To było... inne. Ale ciekawe XD
XDDD
OdpowiedzUsuńWłaśnie to miało byc inne xD
Nie fiem skąd mi to do głowy przyszło, ale ..... Jest xD
XD
Kofam tooo .. xD Grey i Loki... heheszkii :D xD
OdpowiedzUsuńNo cóż specialnie dla cb :* ;3
UsuńxD