3.
Russell wstał przeciągając się. Kiedy spojrzał w okno
zauważył że jest juz południe. Jak długo spał? Czyzby wygodne łóźko aż
tak na niego działało? W sumie już prawie od tygodnia nie spał na
miękkim materacu. Zjadł dwa batoniki wypił kilka łyków wody i sprawdził
czy kanapki jakie zabrał są w dobrym stanie. Cud! Były świeże! Ale jakim
sposobem? Musiały długo tam leżec a katastroa powinna je zniszczyc, a
jesli nie ona to czas. Wziął pierwszy kęs i stwierdził że kanapki są
nadal smaczne. Pamiętnik Mika leżał na podłodze. Russell musiał więc z
nim spac a potem go strącic. Kiedy ogladał pamiętnik zauważył że kartka
którą znalazł na kanapie jest pierwszą stroną. Mike mógł więc go pisac
już dawno i reszta stron gdzieś się zgubiła lub sam je wyrwał albo po
prostu zaczął od tak pisac ten pamiętnik. Russell ułożył się wygodnie i
przeczytał kilka stron:
21.04.2013
" Czy oni są niepoważni ? Nie odzywają się do siebie od
tamtej kłótni. Tata albo czyta gazetę albo ogląda telewizje a mama
najczęsciej sprząta. A ja muszę przechodzic koło nich tak jakbym był
niwidzialny. To okropieństwo!! Co oni sobie myślą ? Że ja nie mam
uczuc ?!
Nie myślałem że Mike miał takie życie,pomyślał Russell. Że było mu aż tak ciężko.
22.04.2013
" Mama pierwsza wyciągnęła ręke na zgode. Widac że już nie mogła tego wytrzymac. I dobrze . Przynajmniej znowu mnie zauważają.
I wtedy Russell to zauważył. Dobrze pamiętał dzień
katastrofy. Siedział w kuchni i czytał komiks kiedy telewizor się
wyłączył. Wszystko zaczęło się trząśc. Mama zaczęła histeryzowac ale to
tata pierwszy wpadł na to że trzeba się gdzieś schronic. Pewnie myślał
że to zywkłe trzęsienie ziemi. Ale ani rodzina Russella ani on sam nie
wiedzieli że to coś więcej. Przechodził koło okna i spojrzał w okno i
zobaczył… Jakby wszystkie chmury zebrały się w jedno i runęły na ziemie.
I rozszalałe pędziły w prost na dom Russella. Później nie pamiętał już
nic. Rodziców nie było . Gdzieś zniknęli. A kiedy wyszedł na zewnątrz
najpierw oślepił go blask a późnije zobaczył pustkowie. Wychodził z tego
co kiedyś było jego domem. Wszystko runęło. Nie było żadnej żywej
duszy.
A teraz czytał ten pamiętnik. Widział że kolejny wpis
moze zawierac jakieś informacje o katastroei. Przeceiż było to
23.04.2013 roku.
23.04.2013.
" Tata krzyczy. Mama krzyczy. Ja siedzę w pokoju i pisze.
Ojciec mówi coś o katastrofie że trzba się z tąd wyności. Jakiej
katastrofie ? NIc o tym nie mówią w wiadomościach. Mama posłuchała.
Wchodzi po schodach i krzyczy do mnie że za 5 minut mam byc spakowany.
Sama idzie do sypialni i słyszę jak wyciąga walizke. Co się dzieje?
I to był koniec. Chłopak pewnie nie zabrał pamiętnika.
Russell dowiedział się tylko że tata chłopca wiedział co ma się stac i
chciał ratowac rodzine. Ciekawe co stało się pozniej, myslał chłopiec.
Jeszcze raz przejżał pamętnik i po chwili zauważył jakieś bazgroły z
tyłu.
" Etażerka. Druga szuflada"
Russell nie czekając pobiegł do sypialni i przejrzał
ocalałą etażerkę. Druga szuflada. Tam coś jest. Znalazł. Kolejny zeszyt.
Tym razem stary i badziej zniszczony. Katki były pożółke. Pierwsza
strona nie zawierała żadnej informacji. Dopiero póżniej chłopiec
zrozumiał że to kolejny pamiętnik Mika. Zaczął czytac:
27.04.2013.
" Katastroa. Świat już nie istnieje. Wszystko zniszczone.
Mama i tata nie żyją. Lecieliśmy samolotem kiedy to się zaczęło.
Dziekuję Bogu że żyję. Jestem sam ale chyba dam radę. Miałem zapsowy
zeszyt i długopis. Nie wiem jak dalego jestem od domu. Wątpię czy w
ogóle on jeszcze istnieje. Musze znaleźc jedzenie i picie albo umrę.
28.04.2013.
"Znalazłem jakiś ludzi. Mówią ze mi pomogą. Ze maja jedzenie schron i picie. Nie wiem czy mam im ufac.
Nagle Russell usłyszął krzyki. Od razu je rozpoznał. Czerwoni.
To jest ostatni napisany prze zemnie rozdział ale na TUMBLRZE :) Więc przypuszczam że niedługo pojawi się kolejny :)
Flap'S
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz