Na tym blogu znajdziecie różne opowiadania. Czasami mogą byc z jakiegoś anime ( najczęściej FairyTail ) ale również różnego rodzaju : fantastyka,dramat,romans. Jeśli nie jesteś zainteresowany nie hejtuj :)
niedziela, 22 września 2013
8. Tenshi no oki - Rozdział 1
Rozdział 1
-Hiro ! Stolik 3 chce coś zamówic - odezwał się mój szef. Eh, praca jako kelner wcale nie była fajna. No ale jakoś musiałem zarabiac na życie. Poczłapałem w stronę stolika i zapytałem siędzącą tam parę:
-Witamy w restauracji "Love and Angel", chcieli by państwo coś zamówic?
Mężczyzna w szarym garniturze odparł:
-Tak. Ja poroszę wołowinę w sosie grzybowym a moja małżonka faszerowanego indyka - zapisałem wszystko na żłótej kartce.
-A, i proszę jeszcze o najlepsze jakie macie, czerwone wino - dodał a ja pokiwałem głową i odszedłem.
- Hej ! Antonio ! Zamówienie! - krzyknąłem do kucharza z czarnymi wąsami i szybko podałem mu kartke zręcznie omijając kałuże oleju na podłodze.
-Rozumiem. A , Hiro poproś żeby sprzątacza żeby umył podłgę. Nie mogę pracowac w takim bałaganie- powiedział z charakterystycznym akcentem. Antonio był w połowe włochem. Jego matka ożeniła się z włochem i po kilku latach małżeństwa urodził się im syn. Antonio prawie 15 lat mieszkał Sycyli jednak po śmierci ojca i matki wyjechał i trafił tutaj w Japonii. Czasami mówił po angielsku ale najczęściej w naszym języku. Trzeba przyznac że Antonio jest wspaniałym kucharzem.
Poszedłem na zaplecze i oznajmiłem Samancie żeby posprzątała "syf" w kuchni. Zrobił o co go prosiłem.
Zdjąłem czarną marynarkę i wypiłem trochę wody. Na sali było gorąco dlatego często musiałem coś pic. Całe szczęscie że się nie pociłem. Nie miałem przerwy dlatego czym prędzej wyszedłem za drzwi i już po chwili krzyknąl do mnie Antonio:
-Hiro! Zamówienie z 3 stolika gotowe !
***
Byłem strasznie zmęczony. Nienawidziłem nocnych zmian. Były długie i przedewszystkim w nocy przychodziło najwięcej ludzi. NIecierpliwili się kiedy tylko się spóźniałem. Najczęściej byli to bogadzi biznesmeni , ludzie zarabiający ful kasy i myślącyhc że mogą wszystko i że są najlepsi. Ciekawe jakby im poszło gdyby zamienili się ze mną miejscami.
***
Wszedłem po schodach kiedy moją uwagę przykuł list umieszczony pod drzwiami. Dziwne. Wziąłem go do ręki i spojrzałem. Nie było adresata tylko odbiorca czyli ja. Wszedłem do mieszkania i siadając na brązowej kanapie zacząłem czytac. Ktoś ma ładny charakter pisma, pomyślałem:
Drogi Hiro
Nie wiesz kim jestem ale ja wiem kim TY jesteś. Znam twoją tajemnice i wiem gdzie mieszkasz. Chciałbym ci coś pokazac. Możesz mi nie wierzyc ale to coś jest bardzo dla ciebie cenne. Coś co straciłeś w przeszłości. Spotkajmy się w parku , blisko twojego domu , o 18:00
R.
Kiedy skończyłem miałem wytrzeszczone oczy. Jakiś facet znał mnie , i wiedział gdzie mieszkam! Co to ma byc do cholery. Jakiś prześladowca ?! I chce się jeszcze ze mną spotkac. Hmm... Dziwne. Zna moją tajemnice i ma coś co straciłem w przeszłości. Jeśli chodzi o tą tajemnice to wiem o co mu chodziło. Bardzo dobrze ukrywałem przed ludźmi fakt że jestem aniołem, ale co do tego czegoś nie byłem pewny. Może to była pułapka. Jakiś zboczeniec mnie obserwował i pod pretekstem jakiejś cennej rzeczy którą niby straciłem w przeszłości, chciał mnie zwabic do parku i na przykład zgwałcic ? NIe to niemożliwe. Ale... Skąd on wiedział że jestem aniołem? I skoro wiedział że nim jestem powinno mu wpaśc do głowy że jeśli chciałby zrobic mi krzywdę to prędzej ja bym mu coś zrobił. Chyba że był naprawdę głupi. Mniejsza. Pójde. Jeśli to świr to go zastrasze i się ode mnie odczepi.
****
Było trochę ciemno. Jednak nie na tyle bym nic nie widział. Rozejrzałem się w koło. Nikogo nie było. Cisza. Spojrzałem na dużą wiśnie stojąca na środku parku. Ktoś pod nią stał. Hmm...Może to ten gostek. Był ukryty w cieniu i prawie bym zobaczył jego twarz, gdyby nie to że usłyszałem czyijś głos:
-No no no widzę że przyszedłeś Hiro
Zrozumiałem że głoś pochodzi od tego faceta. Zmarszczyłem brwi.
-Czego chcesz ? Nie mam czasu .
Zaśmiał się. Wyszedł z cienie i wtedy go zobaczyłem. Miał lśniące fioletowe włosy które były lekko rozczochrane tak że kilka kosmyków odstwawało na boki. Był ubrany cały na czarno a na prawym ramieniu miał jakiś znak. Dobrze wiedziałem co to był za znak. Znak Taichiego. Czarne koło obramowane kolcami a w środku literka "T". Czyżby dla niego pracował? Nie, to nie możliwe nie widziałem Taichiego od prawie póltora roku. I nagle spojrzałem w oczy tego chłopaka, które wręcz błyszczały pod światłem księżyca, do tego fatk że były lekko czerwone dodawał im uroku. Ale ze mnie głupek , pomyślałem Nie mogę się zakochac w męzczyźnie którego nie znam. Nagle dostrzegłem że chłopak trzyma w ręce jakiś czarny cień. Z czasem kiedy wydostawał się z mroku cień dostawał kształtów aż w końcu przerodził się w ciało człowieka.
-Mam dla cibie prezent- doezwał się chłopak a ja zrozumiałem. Zrozumiałem o co mu chodziło w tym liście, że ma dla mnie coś co utraciłem w przeszłości. Coś co bardzo kochałem.
Myślę że rozdział wam się podobał ^_^ Pomyślałam że go dodam bo tak głupio zaczęłam z tym prologiem to pomyślałm że kiedy będę miałą chwilkę to będę dodawac rozdziały Tenshi no oki. ^.^ Przepraszam za błędy xD
Flap'S
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz