sobota, 28 września 2013

15. One-Shot (GrayxNatsu) cz 2 - "Jes­teśmy niczym a ciągle so­bie wma­wiamy, że jes­teśmy kimś"

Zatraciłem się w swoim gniewie
Zrozumiałem że miłośc przynosi tylko ból
Większy niż mogłem przypuszczac
Nie mam siły już na ciebie patrzec
Tak bardzo boli mnie serce
Chciałbym by ten ból zniknął
Żeby miłośc do ciebie znikła


Gray już postanowił. Nie chce już by Natsu go pokochał. Zrozumiał że ta miłośc do niego przyniesie mu tylko zbędne cierpienie i nic więcej. Natsu nie stanie się jego chłopakiem, jeśli będzie go do tego zmuszał. Zresztą, pragnął by jego serce nie odczuwało żadnych uczuc. Kochał go ale on... Nie kochał jego. Nie chce robic przykrości innym z gildii ,ale bardzo tego pragnął by Natsu widział jak wszyscy rozpaczając po jego śmierci. Chciał by zobaczył jaki oni czują ból i żeby uświadomił sobie że on, Gray czuł to samo. Tak, śmierc. Tylko to mu pozostało.


One-Shot GrayxNatsu cz 2

Erza była wściekła. Wśiekła na maksa. Gray...On był taki bezszczelny ! Czerwonowłosej wydawało się że mówił prawdę , był taki szczery ale nie chciała w to wierzyc. Nigdy nie uwierzy w to że Gray nie chce już się z nimi przyjaźnic. A przecież znali się tyle lat. Co go na padło ? O co mu chodzi ? Pytała się wszystkich w gildi czy coś się stało że Gray był taki niemiły, jednak nikt nic nie wiedział, nawet Natsu. Nie może tego tak zostawic. Musi z nim porozmawiac.  
***
Natsu siedział u siebie w mieszkaniu , oglądając widok za oknem. Nie miał nic innego do roboty , jak tylko myślec nad życiem. Biedny Gray. W gildii, on był taki... Zimny jakby wyparowały z niego wszystkie uczucia. I jeszcze ten wzrok który tylko Natsu mógł zauważyc. Wzrok który miał w sobie tyle smutku a za razem tyle gniewu. Dlaczego Gray nie rozumie tego że Natsu go nie kocha ? Przecież do miłości nie da się kogoś zmusic ! Ale... W sumie chłopak nie wiedział czy coś czuje do maga lodu. Lubił go jako przyjaciela, lecz w sumie niekiedy wyobrażał sobie ich jako parę. Nie wstydził by się tego tylko jakoś nie mógł wbic sobie do głowy swoich uczuc.To było głupie według Natsu. Nie wiedział co myślec. Zupełne zgubił się w swoich uczuciach. Czyżby  jego serce kochało Graya ? Mag ognia zdzwił się na tą myśl. Sam się zastanawiał czy mógłby byc z magiem lodu  ? W sumie dla miłości nie jest ważna płec, pomyślał. Był zagubiony jednak czuł że przez ten cały czas od wyznania Graya, ukrywał swoje uczucia. Uświadomił sobie że go kocha. I że chce z nim byc. -Idiota z ciebie Natsu - powiedział sam do siebie.
***
Czarnowłosy siedział w kawiarni i popijał gorącą czekolade. Nie mieli mrożonej więc musiał zadowolic się tą, zresztą i tak miał to gdzieś. Patrzył na ludzi którzy wracali z zakupów, na wesołe biegające dzieci , na rozmawiające i plotkujące kobiety , na mężczyzn którzy wymieniali się zapewne najnowszymi nowinkami o narzęziach i na pary trzymające się za ręce. Na szczęśliwe i kochające się pary. Grayowi aż zrobiło się nie dobrze, tyle te pary miały w sobie miłości, że odczuwał to nawet tutaj siedząc i pijąc czekolade. Jednak dobrze wiedział że on nigdy nie zazna takiej miłości. Nie chciał jej nawet od dziewczyny. Po prostu zrozumiał że do końca życia będzie sam. Nawet mu to odpowiadało. Teraz wyruszy na misję. Najtrudniejszą jaką znalazł w gildii. Gildia... Tyle pięknych chwil łączyło go i z tym miejscem i z osobami którzy do niej należeli. I wtedy przypomniał sobie Natsu. Poczuł jak łzy cisną mu się do oczu. Nie . On nie może płakac, nie w tym miejscu gdzie jest pełno ludzi. Ale...Gray już nie mógł. Z trudem powstrzymując "słony deszcz" wstał od stolika i zostawił pieniądze. Pobiegł w najbliższą ciemną alejkę i ... Rozkleił się. Osunął się na ścianie i płakał trzymając jedną rękę przy twarzy. Tak bardzo maskował ból w swoim sercu że w końcu wybuchł i musiał płakac. 
-Natsu...Natsu dlaczego - wydusił przez łzy.
-Przecież ja cię kocham...Natsu- tym razem aż chciało mu się krzyczec, ale starał się opanowac. Płakał za to bardziej rzewnie i opadał z sił. Już nie mógł. Nie chciał czuc tego bólu, to za dużo jak dla niego. Chciał...Chciał umrzec.
***
-Ludzie ! Octavia znowu atakuje ! Niedługo dojdzie do nas ! Musimy ją powstrzymac!- krzyczał Makarov do swojej gildii.
-Wyznaczyłem już magów którzy pójdą i skopią tyłek tym idiotą ! - dodał i palcem zaczął wskazywac po koleji na wybranych ludzi.
-Erza ! Natsu ! Mam nadzieję że załatwice sprawę ! Jesteście silni i liczę na was ! -dodał i zszedł z drewnianego stołu. Usiadł przy barze i zaczął pic piwo. Nie chciał posyłac Wendy zresztą i tak jej nie było. Razem z Lucy wybrała się do Wodnego Parku na kilka dni odpoczynku, przy okazji z misją podszkolenia swoich umiejętności. Blondynka zabrała ze sobą także Carle i Happy'ego. Posłał by także Gajeela czy Laxusa jednak ich również nie było. Wszyscy nagle chcieli wypoczywac i Makarov pozwalał im na to. Mieli ciężki rok pełen walki z czarnymi gildiami. Kiedy rozejrzał się wkoło Erzy i Natsu już nie było. Pewnie wyruszyli na misje. 
***
-To gdzie się kierujemy? -zapytał Natsu stojąc koło magini która bacznie przyglądała się mapie.
-Hmm. Myślę że powinniśmy najpierw zacząc szykac tutaj-wskazała małą wieś z napisem "Ichigo".
-Dlaczego ktoś nazywa miasto truskawka?-zdziwił się mag ognia.
-Idioto! Po pierwsze to nie miasto tylko wieś a po drugie jakbyś nie wiedział Ichigo słynie z tego że mają tam mnóstwo truskawek- odparła zniecierpliwiona Erza.
-Aaaaa - Natsu pojął o co chodzi.
-Tak więc przeszukamy najpierw tą wieś. Może mieszkańcy wiedząc coś o miejscu gdzie znajduje się gildia Octavia. Ostatnio zniszczyli właśnie Ichigo. Dranie- ostatnie słowo Erza powiedział przez zaciśnięte zęby.
- No cóż wskakuj do pociągu mamy kilka godzin drogi- dodała magini na co Natsu zrobił wielkie oczy.
-Że jak ? Nikt mi nie mówił że pojedziemy piciągiem ! Erza !- jęczął mag
-Nie przesadzaj !- Czerwonowłosa szybkim ruchem dała przyjacielowi cios w brzuch, przez co stracił przytomnośc a ona wzięła go na ramię i ruszyła w stronę stacji kolejowej.
***
Gray przeczytał jeszcze raz kartkę z misją. Wynikało z niej że pewna gildia Octavia dręczy pobliskie małe miasto i wśie rabując je niszcząc i czasami zabijając mieszkańców. Ludzie bali się ich i twierdzili że są bardzo silni , wręcz straszni. Dla Graya było to jak wybawienie. Zmierzy się z nimi i może dozna jakiegoś urazu prze który nie będzie czuł TEGO bólu przez najbliższe dni. Hmm... A może nawet zginie ? Według maga lodu było to najlepsze rozwiązanie. Tylko czy aby napewno tego chce ?


^_^ Dawno nie było One-Shota więc powraca kolejna częśc. Wiem że dużo się w niej nie działo i że za długa nie było ale jakoś tak wyszło. ^.^ Czuję że trochę poplątałam w końcu najpierw Natsu nie kocha Gray a teraz czuje że jednak tak i że chce z nim byc. Ale no cóż , ja się uczę na błędach. Dopiero zaczynam pisac One-Shoty więc nie mogę od siebie wymagac że idealnie mi on wyjdzie. No ale cóż dosyc użalania się nad sobą. Myślę jednak że się podobało i raczej kolejnej ( przypuszczam ostatniej części) możecie spodziewac się za tydzień gdyż tylko w weekendy mam więcej czasu ^_^ Przepraszam za błędy.
Flap'S 

2 komentarze:

  1. Kolejne dziełoo *.* Genialne.. Ah ten Grey i jego mysli... Natsu ty cepie... A Erza dalej Erza x
    d Brafoo.. Cudooo .. A ze czytam troche późno , zabieram sie za nastepne xd

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak mi miło że ci się podoba ;3 Mój jednorożcu :*
    Tak tak ,Grey i jego myśli XD Lubie je opisywac xD
    Heheszyk :D

    OdpowiedzUsuń